Grzybobranie w Puszczy Knyszyńskiej – poradnik dla Białegostoku

Borowiki i podgrzybki w Puszczy Knyszyńskiej to jesienna tradycja wielu białostoczan. Podpowiadamy, jak zbierać mądrze, bezpiecznie i z szacunkiem dla lasu.

Mało które miasto wojewódzkie ma tak blisko tak duży kompleks leśny. Z centrum Białegostoku do skraju Puszczy Knyszyńskiej jedzie się kilkanaście minut, dlatego jesienią w sobotnie poranki parkingi leśne przy drogach na Supraśl i Wasilków zapełniają się samochodami grzybiarzy. Grzybobranie pod Białymstokiem to dla wielu rodzin rytuał, który powtarza się co roku od września do listopada.

Jeśli wybierasz się do lasu po raz pierwszy albo chcesz odświeżyć wiedzę, ten poradnik pomoże Ci przygotować się do wyprawy i wrócić z pełnym koszykiem, bez ryzyka dla zdrowia.

Puszcza Knyszyńska rozciąga się na północny wschód od Białegostoku, w gminach takich jak Supraśl, Wasilków i Czarna Białostocka. Duża część jej terenu jest objęta ochroną jako Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej, ale zbieranie grzybów na własne potrzeby jest w większości lasów dozwolone. Bory sosnowe i mieszane z domieszką świerka to idealne miejsca dla borowików, podgrzybków, maślaków i kurek.

Mieszkańcy często wybierają się w okolice Supraśla, Wasilkowa i Czarnej Białostockiej. Mniejsze kompleksy leśne znajdziesz też w rejonie Zabłudowa, Choroszczy i Juchnowca Kościelnego. Las Zwierzyniecki leżący w granicach miasta to cenny rezerwat przyrody, w którym obowiązują surowsze zasady, więc lepiej tam spacerować niż zbierać.

Sezon zaczyna się zwykle w sierpniu, ale najbardziej obfite są wrzesień i październik. Najlepszy moment to kilka dni po ciepłym deszczu, gdy noce nie są jeszcze mroźne. Rano grzyby są jędrne, a w lesie mniej ludzi. Po pierwszych przymrozkach wysyp słabnie, choć w listopadzie wciąż można trafić na podgrzybki i gąski.

W lasach państwowych grzyby na własne potrzeby zbiera się bezpłatnie i bez zezwolenia. Są jednak miejsca, do których wchodzić nie wolno lub obowiązują w nich ograniczenia.

Grzybów nie zbiera się:

  • w rezerwatach przyrody, chyba że plan ochrony na to pozwala,
  • w młodnikach i uprawach leśnych do 4 metrów wysokości,
  • na powierzchniach doświadczalnych i w drzewostanach nasiennych,
  • w ostojach zwierząt i na terenach objętych stałym zakazem wstępu.

Takie miejsca są zwykle oznaczone tablicami. Przed wyjazdem warto też sprawdzić, czy nadleśnictwo nie wprowadziło okresowego zakazu wstępu, na przykład z powodu prac leśnych lub zagrożenia pożarowego.

Obie metody są dopuszczalne, jeśli robi się to delikatnie. Ważne jest, żeby nie niszczyć grzybni. Nie rozgrzebuj ściółki i nie kop dołów. Po zebraniu grzyba przykryj miejsce mchem. Nie depcz i nie kop grzybów, których nie znasz, bo każdy gatunek ma swoje miejsce w ekosystemie.

Złota zasada grzybiarza brzmi tak. Zbieraj tylko te gatunki, które znasz na pewno. Aplikacje w telefonie i zdjęcia w internecie nie zastąpią doświadczenia.

Szczególną ostrożność zachowaj przy grzybach blaszkowych. Najgroźniejszy jest muchomor sromotnikowy, który bywa mylony z gąską zielonką, kanią lub czubajką. Jego cechy to biaława barwa blaszek, pierścień na trzonie i bulwiasta pochwa u podstawy, często ukryta w ściółce.

Kilka zasad bezpieczeństwa:

  • zbieraj grzyby dorosłe, ale nie przerośnięte i nie robaczywe,
  • nie zbieraj młodych owocników, w których nie widać cech gatunku,
  • nie zbieraj grzybów przy ruchliwych drogach i zakładach przemysłowych,
  • nie zostawiaj grzybów w foliowych torbach, bo szybko się psują.

Objawy zatrucia mogą pojawić się nawet po kilkunastu godzinach od posiłku. Nudności, wymioty, biegunka i bóle brzucha po zjedzeniu grzybów to sygnał do natychmiastowego kontaktu z lekarzem lub wezwania pomocy pod numerem alarmowym. Zachowaj resztki potrawy lub obierki, bo ułatwią one rozpoznanie gatunku.

Jeśli masz wątpliwości, zanim wrzucisz grzyby do garnka, pokaż je grzyboznawcy. W sezonie porady udzielają specjaliści związani z inspekcją sanitarną w Białymstoku. Warto wcześniej zadzwonić i zapytać o zasady przyjmowania grzybów do oceny.

To szczególnie ważne dla osób, które przyjechały na Podlasie z innych regionów. Gatunki rosnące w borach Puszczy Knyszyńskiej mogą wyglądać inaczej niż grzyby znane z rodzinnych stron.

Puszcza Knyszyńska to duży, miejscami bardzo jednolity las, w którym łatwo stracić orientację. Przed wyjazdem zadbaj o kilka rzeczy:

  • naładowany telefon z mapą offline i powerbank,
  • wygodne, nieprzemakalne buty i odzież w jaskrawym kolorze,
  • wiklinowy koszyk lub ażurowy pojemnik, w którym grzyby oddychają,
  • nożyk, wodę i coś do jedzenia,
  • środek odstraszający kleszcze, które jesienią wciąż są aktywne.

Powiedz komuś bliskiemu, dokąd jedziesz i kiedy planujesz wrócić. Jeśli zabierasz dzieci, ustal punkt zbiórki i trzymajcie się w zasięgu wzroku. Po powrocie obejrzyj skórę pod kątem kleszczy.

Grzyby szybko tracą świeżość, dlatego najlepiej oczyścić je jeszcze tego samego dnia. Przejrzyj zbiory jeszcze raz w dobrym świetle i odrzuć wszystko, co budzi wątpliwości.

Najpopularniejsze sposoby przechowywania to suszenie, mrożenie po obgotowaniu oraz marynowanie. Podgrzybki i borowiki świetnie nadają się do suszenia, a maślaki do marynaty. Nadwyżkę możesz oddać sąsiadom. Jeśli szukasz sklepu z akcesoriami do przetworów albo lokalu, który serwuje dania z leśnych grzybów, zajrzyj do serwisu katalog firm w Białymstoku.

Najbliżej jest do Puszczy Knyszyńskiej, na przykład w okolicach Supraśla i Wasilkowa. Mniejsze lasy znajdziesz też wokół Zabłudowa i Choroszczy.

Nie, jeśli zbierasz na własne potrzeby w lasach państwowych. Zbiór w celach handlowych wymaga już uzgodnień z nadleśnictwem.

Nie. Zakaz obowiązuje między innymi w rezerwatach, młodnikach i miejscach oznaczonych tablicami o zakazie wstępu.

Przy niektórych gatunkach po kilkudziesięciu minutach, a przy najgroźniejszych nawet po kilkunastu godzinach. Dlatego każde złe samopoczucie po grzybach trzeba skonsultować z lekarzem.

Grzybobranie pod Białymstokiem to świetny sposób na jesienny dzień na świeżym powietrzu. Puszcza Knyszyńska daje duży wybór miejsc, a zbieranie na własne potrzeby jest bezpłatne. Trzeba jednak znać przepisy, zbierać tylko pewne gatunki i dbać o grzybnię. W razie wątpliwości warto pokazać zbiory grzyboznawcy. Wtedy jesienne wyprawy do lasu przyniosą wyłącznie dobre wspomnienia i pełne słoiki na zimę.

Linki sponsorowane

Dodaj swój link

pilnujemylimitu.pl

Prowadzenie działalności nierejestrowanej

Ewidencja sprzedaży i licznik limitu przychodów, żeby legalnie sprzedawać bez rejestracji firmy.

Wolne miejsce

Tu może być link do Twojej strony

Link w każdym artykule portalu, 59 zł za rok.

Wolne miejsce

Tu może być link do Twojej strony

Link w każdym artykule portalu, 59 zł za rok.

Wolne miejsce

Tu może być link do Twojej strony

Link w każdym artykule portalu, 59 zł za rok.

Wolne miejsce

Tu może być link do Twojej strony

Link w każdym artykule portalu, 59 zł za rok.

Wolne miejsce

Tu może być link do Twojej strony

Link w każdym artykule portalu, 59 zł za rok.

redakcja
redakcja

Redakcja portalu bialystok.web-ogloszenia.pl. Opisujemy życie stolicy Podlasia i okolicznych gmin, od zmian w mieście po sprawy, z którymi mieszkańcy mierzą się na co dzień. Przygotowujemy poradniki i zestawienia lokalnych usług, a firmom z regionu pomagamy dotrzeć do klientów przez katalog i artykuły sponsorowane. Chcesz podsunąć temat albo o coś zapytać? Napisz przez stronę Kontakt.

Artykuły: 51

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce na Twoją reklamę!